Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gotowanie/cooking. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gotowanie/cooking. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 grudnia 2010

Piernik: pierny czyli pieprzny

Od kilku tygodni na większości blogach panuje szał pieczenia pierniczków. Nie powiem i my dałyśmy się ponieść temu szaleństwu. 

W domu pięknie zapachniało, a ja zaczęłam się zastanawiać skąd właściwie wzięła się ta tradycja..
Sięgnęłam  po książkę " Polskie tradycje świąteczne" Hanny Szymanderskiej i już troszkę więcej wiem o piernikach... 


  Polska tradycja piernikowa sięga czasów starosłowiańskich, gdy nie miano pojęcia o cukrze, a jedynym sposobem słodzenia był miód. Łączono go z miażdżonymi ziarnami pszenicy. Było to obrzędowe danie na pogańskich ucztach. Z czasem przepis na ten placek ewoluował i doprowadzono go do doskonałości...
Ciasto przygotowywano z miodu, przypraw korzennych, mąki żytniej i pszennej ( pół na pół), spirytusu i potażu ( węglan potasu)... ale najważniejszym składnikiem był zaczyn. Leżakował on latami, im starszy tym lepszy był tak cenny,że stanowił cześć posagu panny młodej. Praca przy pierniku nie była skomplikowane, ale ciężka, ponieważ ciasto było bardzo gęste i twarde. Przez wiele dni wybijały go, wygniatały bardzo silne dziewczęta.. ciasto dojrzewało powoli , a po upieczeniu było twarde jak kamień. Dopiero po wielu tygodniach leżakowania nadawało się do jedzenia.. 


  Pierniki są najzdrowsze ze znanych ciast.Pieczono je przez cały Adwent we wszystkich staropolskich domach.. Przed święta Katarzyną( męski odpowiednik andrzejek: noc 24/25 listopada) pieczono "katarzynki"
( małe pierniczki zazwyczaj w kształcie serduszek), na świętą Katarzynę rozpoczynano pieczenie dużych pierników bożonarodzeniowych. Na św. Mikołaja ( 6 grudnia) pieczono "mikołajki", pierniczki o kształtach zwierzątek, gwiazdek, półksiężyców, lukrowano i posypywano kolorową posypką.. Pieczono je w tajemnicy nocą, w przeddzień św. Mikołaja, gdy dzieci już spały. Były dodawane do prezentów 6 grudnia.
( w Belgii i Holandii znane jako speculaas) 


I na koniec sposób zdradzony przez naszą Marysię. Aby pierniczki szybko zmiękły, wystarczy do puszki wraz z nimi włożyć kromeczkę chleba. Gdy ta wyschnie, wymienić ją na nową.. sprawdzone! TO działa:)


Nasze tegoroczne pierniczki:
Latarni_Morskiej

Eight


Marysi

Kasiorki
 
Sagitty
 
I moje ( Lorki)





poniedziałek, 22 grudnia 2008

Budujemy nowy dom



Budowlany boom mija, nadchodzi podobno wielki kryzys. Ale sezon na domy z piernika właśnie trwa!
Budowanie piernikowego domu to wielka frajda! Kto wcześniej pobawił się w budowlańca-cukiernika ma piękną dekorację świąteczną. Ja w tym roku nie zdążę przed świętami ukończyć budowy, ale chętnie pokażę jak powstała zeszłoroczna.

Zaczęłam od przygotowania ciasta piernikowego (można sobie wygooglować kilkadziesiąt przepisów, albo skorzystać z własnego sprawdzonego).
Rozwałkowałam je na grubość ok. 0,5 cm a z powstałego placka wycięłam nożem elementy domu: 4 ściany w tym 2 szczytowe oraz 2 połacie dachu. W ścianach wycięłam okrągłą częścią noża do obierania warzyw okienka. W te otwory powsadzałam kolorowe landrynki, które po upieczeniu zamieniły się w urocze szybki:



Upieczone elementy domu skleiłam lukrem. Najpierw ściany, potem dach. Aby uniknąć rozjechania się konstrukcji podczas krzepnięcia lukru pomagałam sobie patyczkami do szaszłyków i sznurkiem ;)



Cały domek oblałam obficie lukrem imitującym śnieg i udekorowałam żelkami.






Można się jeszcze pobawić w scenografa i stworzyć na kuchennym stole prawdziwą krainę śniegu. Ja użyłam do tego draperii z białego wypełniacza do poduszek (do kupienia na metry w sklepach z tkaninami)



Moja tegoroczna budowla jest jeszcze w częściach, a najlepsza zabawa czyli dekorowanie przede mną :D



W tym roku postanowiłam upiec także okrągłą działkę budowlaną wraz z ogródkiem z różnymi świątecznymi stworami:



Jak tylko zakończę budowę złoże raport, a tymczasem życzę wszystkim w imieniu całej załogi House of Art RADOSNYCH ŚWIĄT!


wtorek, 9 grudnia 2008

świąteczne wypieki / Christmas baking

Świąteczne zapachy z kuchni-
jedno z najcenniejszych wspomnień z dzieciństwa.
Tak, my też pieczemy :-)
Proste pierniczki, pełne aromatu i przypraw - ładnie opakowane mogą stać się podarunkiem od serca. I w kształcie serca.

Christmas smells from the kitchen-
one of the precious childhood memories.
Yes, we bake too :-)

Simple gingerbreads, full of aroma and spices -pretty packed can become a gift from a heart. And in shape of a heart.



Kuchenna twórczość lukrowa i radosny bałagan łączą się przy ozdabianiu pierniczków. Małe arcydzieła znajdują swoje miejsce w galerii na choince świątecznej.

A kitchen icing creativity combines with a happy mess while embellishing gingerbreads. Little masterpieces find their place in the Christmas tree gallery.




Z tęsknoty za śniegiem - kruche ciasteczka. Niebieski barwnik spożywczy znalazłam w Lidlu.

Out of my longing for snow - biscuits. I found the blue food colour in supermarket.






*********************************************


Trwają aukcje dla małej Neli, która potrzebuje naszej pomocy - zapraszamy serdecznie, zajrzyjcie - możne znajdziecie prezenty dla swoich najbliższych?

The charity auctions for little Nela are still going on.


From Aukcje dla Neli
From Aukcje dla Neli


From Aukcje dla Neli
From Aukcje dla Neli



sobota, 20 września 2008

Malinowo-jeżynowe babeczki / Raspberry & blackberry muffins



Pomyślałam, że podzielę się z Wami jednym z moich sposobów na pochmurne dni, na zły humor, na stres i doła, na potrzebę czegoś słodkiego :) Produkuję wtedy babeczki z jeżynami i malinami prosto z ogrodu. Są przepyszne i szalenie proste do zrobienia.

I thought that I could share with you my recipe to make a smile in the cloudy days, when somebody is upset or when there is a need to eat something sweet :) I make then muffins with raspberries and blackberries from my garden. They are delicious and easy to make.


Składniki (na 12 muffinków)

- 2 szklanki mąki

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 1 szklanka orzechów włoskich

- pół tabliczki czekolady deserowej

- ok. 2 szklanek malin i jeżyn

- ok. 90 gram masła

- pół szklanki cukru białego

- pół szklanki cukru brązowego

- 2 jajka

- 1 łyżeczka cukru waniliowego

- pół szklanki mleka

- szczypta soli

Ingredients (for 12 muffins)

- 2 cups of flour

- 1 tea spoon of baking soda

- 1 cup of walnuts

- half of dessert chocolate

- about 2 cups of berries

- about 90 grams of butter

- half cup of a white sugar

- half of a cup of a brown sugar

- 2 eggs

- 1 tea spoon of vanilla sugar

- half cup of milk

- a little bit of salt


Przygotowanie:

1) Rozgrzej piekarnik do temperatury 190o C.

2) W jednej misce wymieszaj suche składniki: mąkę, proszek do pieczenia, sól, posiekane orzechy i czekoladę.

3) W drugiej misce (lub mikserze) utrzyj masło z cukrem. Potem dodaj cukier waniliowy i jajka.

4) Do utartego masła z jajkami dodawaj stopniowo suchą mieszankę na zmianę z mlekiem.

5) Ciasto wyłóż do muffinkowej foremki. Najpierw zapełnij ją ciastem do ok. 1/3 wysokości, włóż owoce obtoczone w mące (zapobiegnie to ich opadaniu i powstaniu zakalca), następnie dopełnij foremkę ciastem, zakrywając nim całkowicie owoce. Dobrze jest wysmarować foremkę masłem lub zaopatrzyć się w specjalne papierowe foremki-papilotki, by można było łatwo wyjąc delikatne babeczki.

6) Włóż foremkę do piekarnika i piecz ok. 20-25 minut

Smacznego! :)



How to make:

1) Preheat the oven to 190o C.

2) In a bowl mix flour, baking soda, salt, chopped nuts and chocolate.

3) In a second bowl (or mixer) mix butter with sugar. After that add eggs and vanilla sugar.

4) Mix everything together – add from time to time dry ingredients and milk to butter and eggs mixture.

5) Place the dough in the form. Firstly put to about 1/3 of form high, then put fruits (it’s good to roll fruits in flour – they won’t go to the bottom) and cover them with the rest of dough.

6) Put the form in the oven for 20-25 minutes.

Bon appetit! :)


sobota, 14 czerwca 2008

Twórcze zaprawianie owoców / Artsy fruit preserving




Robiąc przetwory owocowe można się też artystycznie realizować..! Sezon na truskawki i czereśnie trwa, więc podrzucam Wam dwa bardzo proste przepisy na przepyszne dżemy. Otwieranie słoiczków z nimi zimą jest jak święto - są pełne dużych kawałków owoców, mają piękny kolor, zapach i niesamowity aromat. Pyyyychaaaaa.....

Even preserving fruit you can be artsy..! It's the time for strawberries and sweet cherries so I share with you two recipes for delicious homemade jams. Opening the jars in winter is a real holiday - they're full of chunky fruit pieces, beautiful colour, smell and incredible aroma. Yummyyyyyy....




Dżem czereśniowy z kwiatkami bzu czarnego

Przygotować:
1,5 kg wydrylowanych czereśni
0,5 kg cukru żelującego3:1
1 gałązkę kwiatków czarnego bzu

Czereśnie zasypać cukrem i odstawić na kilka godzin. Następnie w dużym garnku podgrzewać do zagotowania i gotować 3 minuty ciągle mieszając(proszę sprawdzić na opakowaniu cukru ile dokładnie trzeba gotować). W ostatniej minucie gotowania dodać oberwane kwiatuszki bzu. Nakładać gorący dżem do słoików, do pełna, zakręcić i postawić na kilka minut do góry dnem. Z podanych proporcji wychodzi 4-5 słoików dżemu.

Sweet cherry jam with eldelberry flowers

Prepare:
1,5 kg sweet cherries without pips

0,5 kg jellying sugar 3:1
1 bunch of elderberry flowers

Mix cherries with sugar and put aside for a few hours. Then bring to boiling in a big pot and allow to boil for 3 minutes, stirring all the time (check the instructions on the sugar package). In the last minute add flowers. Put the hot jam into jars, twist and leave them upside down for few minutes. The quantity is enough to fill 4-5 jars.



Dżem truskawkowy z nutą pomarańczy


Przygotować:
1,3 kg truskawek
0,5 kg cukru żelującego 3:1
1 dużą pomarańczę

Truskawki umyć, oberwać ogonki, pokroić na kawałki. Pomarańczę wyszorować i wyparzyć, cienko obrać skórkę (mniej więcej z połowy) i pokroić w paseczki. Z pomarańczy wycisnąć sok, dodać do truskawek razem z pokrojoną skórką, zasypać wszystko cukrem i odstawić na kilka godzin. W dużym garnku podgrzewać truskawki aż się zagotują i gotować 3 minuty mieszając ciągle (sprawdzić na opakowaniu cukru ile dokładnie trzeba gotować). Nakładać do wygotowanych słoików do pełna, zakręcić i postawić na kilka minut do góry dnem. Z podanych proporcji wychodzi 4-5 słoików dżemu.


Strawberry jam with some orange


Prepare:
1,3 kg of strawberries
0,5 kg of jellying sugar 3:1
1 big orange

Rinse strawberries and chop them. Mix with sugar, orange juice and zeist (chopped in tiny stripes). Put aside for few hours. Next, in a big pot, bring to boil and stirring all the time, boil for 3 minutes (check the instrucions from package of sugar). Put the hot jam into jars, twist and leave them upside down for few minutes. The quantity allows to fill 4-5 jars.



A udekorowane słoiki z dżemem moga być ozodobą kuchni i bardzo smacznym prezentem. Wystarczy papierowa serwetka i kawałek rafii czy sznurka do owinięcia wokół wieczka. Przy robieniu etykietek korzystam z różnych dziurkaczy ozdobnych- brzegowych, narożnych albo w kształcie owalnego herbatniczka


Embellished jars with jam can be lovely kitchen decorations and make a really yummy gifts. I use paper napkins and some twine or raffia to cover the lid. To make labels I use paper punches - border or corner ones or in shape of the scalloped oval.




wtorek, 12 lutego 2008

Moules au vin blanc

Chyba każdy z nas ma taką potrawę, która przywołuje wspomnienia miłych miejsc bądź wydarzeń. Dla mnie jedną z takich potraw są omułki, które nierozłącznie kojarzą mi się z Belgią, gdzie są jednym z najpopularniejszych dań serwowanych w restauracjach na terenie całego kraju.
W Belgii zwiedziłam pare naprawdę pięknych miejsc, ale dla mnie szczególnym miejscem jest Gandawa nie tylko ze względu na swój niewątpliwy urok, ale także ze względu na fakt, że odstresowywałam się tam przed obroną doktoratu.
Gandawa była jednym z największych i najważniejszych miast średniowiecznej Europy. Splendor tamtych czasów na szczęście nie został zniszczony przez gwałtowny rozwój przemysłu, który nastąpił tutaj w dobie rewolucji przemysłowej i dzięki temu jest widoczny do dziś. W Gandawie trudno się nudzić bo na każdym rogu czai się jakaś atrakcja. Miasto bardzo przyjemnie zwiedza się “z wody”. Godzinna wycieczka łódzią kanałami kosztuje jedyne 5 euro. Jeśli tylko będziecie mieć okazje to jedźcie tam koniecznie!


I suppose that everyone has a food that brings him back to special places or memories. For me these are mussels – a Belgian speciality served in all restaurants around the country.
In Belgium I have visited several beautiful cities but I am most impressed by Ghent, not only because it is really beautiful and magical place, but also because I was relaxing there before my Ph.D. defence.
Ghent was one of the biggest and most important cities in medieval Europe. The remaining of its splendour are still visible. Luckily the industrial boom of industrial revolution did not destroy it completely. Once you are there you will never be bored; behind every corner you will find some attraction. It is a very good idea to visit Ghent from the water. A one hour boat trip cost only 5 euros. If you only have a chance to go there, do not miss it!










Gdy siedzę sobie w domu bez widoku na wyjazd w to cudne miejsce a chciałabym znów poczuć jego niezwykłą atmosferę to przygotowuję sobie garnek omułków. Kosztuje mnie to tylko nieco mniej niż wycieczka łodzią po Gandawie i zaledwie 10 minut pracy.

Well, and when I am back at home and would like to recall once more the magical atmosphere of this city I prepare a pot of mussels which costs me 10 minutes of work and as much euros as the boat trip in Ghent.


Omułki trzeba umyć, włożyć do garnka wraz z pokrojoną w grube plastry cebulą, posypac pieprzem i dolać wino. Gotować na małym ogniu do momentu aż muszle się nie otworzą (ok 5-7 minut). Omułki je się przy pomocy muszelek, których używa się ja szczypiec. Smacznego!


Clean mussels, put them to pan together with thick sliced onion, sprinkle with pepper and pour the wine over. Cook on low flame till the shells open (5-7 minutes). You can eat mussels using empty shells as tweezers. Bon appetite!