Na wstępie muszę zaznaczyć, że nie czuję się ekspertem w filcowaniu na mokro, aczkolwiek kilka pokrowców w poniższy sposób wykonałam, dlatego postanowiłam podzielić się własnymi doświadczeniami z Wami :)
1. W pierwszej kolejności przygotowujemy bazę na której będziemy filcować. Baza musi być większa od telefonu o ok. 1/3 a nawet jeszcze większa. Bazę możemy zrobić z folii bąbelkowej lub czegoś sztywniejszego np starej podkładki pod mysz komputerową:
Baza musi być większa od telefonu o długość klapki (na zdjęciu klapka jest zdecydowanie za krótka, trzeba wziąć pod uwagę kurczenie się czesanki pod wpływem filcowania)
2. W wannie lub w większej misce układamy folię bąbelkową a na niej wyciętą bazę i zaczynamy nakładanie pierwszej warstwy czesanki. "Porcje" czesanki powinny być dość małe i nachodzić na siebie jak dachówki na dachu. Układamy kilka warstw, pamiętając by każda następna była układana prostopadle do poprzedniej. W ten sposób tworzy się splot i filc będzie mocniejszy.


3. Czas na mokrą robotę ;) Przygotowujemy roztwór wody z mydłem, najlepiej szarym lub innym delikatnym. Delikatnie moczymy ułożoną czesankę, pozostawiając suche brzegi. Teraz delikatnie masujemy namydlonymi dłońmi. Możemy to robić przez folię bąbelkową. Następnie odwracamy robótkę "na plecy".

4. Nadcinamy nożyczkami miejsce gdzie będzie zaczynała się klapka a kończy kieszeń na komórkę:

5. Suche brzegi kieszeni ze spodu zawijamy na górę bazy...

...i nakładamy na nią kilka warstw czesanki, aby zamknąć kieszeń. Suche brzegi z klapki starannie zakładamy tworząc w miarę równą krawędź
moczymy i masujemy....
i masujemy...

i masujemy...
i masujemy...
6. Po pewnym czasie masowania włókna czesanki są już wstępnie połączone i możemy wyciągnąć bazę ze środka:

7. Teraz masujemy kieszeń od środka

8. Przechodzimy do prawdziwego maltretowania czyli filcowania. Zawijamy pokrowiec w folię i matę bambusową i rolujemy przez parę dłuższych chwil zmieniając po jakiś czas ustawienie pokrowca: raz wzdłuż, raz w poprzek:

9. Na koniec płuczemy ufilcowany pokrowiec (ja robię to raz w zimnej raz w ciepłej wodzie) i mocno wyciskamy:

Pokrowiec jest już ufilcowany, można go jeszcze zafarbować lub po prostu wysuszyć.
Teraz najprzyjemniejsza część pracy czyli ozdabianie. Koraliki, naszywane aplikacje lub dofilcowane na sucho za pomocą igły do filcowania elementy dekoracyjne- tu możemy poszaleć :)
Oto kilka moich pokrowców wykonanych w ten sposób.
z dofilcowanymi na sucho aplikacjami:


farbowany z naszytymi aplikacjami: