Przed ostatnią odsłoną igielników - mały przerywnik. Z okazji urodzin Lavanduli (które były w styczniu, a więc za moją sprawą nieco się przedłużyły:>) zrobiłam dla Lav modelinową laleczkę z małym, filcowym kocidłem.
Pomysł na technikę wykonania takiej lalki zaczerpnęłam z książki "Cuda z modeliny" autorstwa Sue Heaser, choć modelinowe lalki "chodziły" za mną już od wielu lat(!). Uwielbiam przeróżne sztuknięte wymiany - głównie z tego powodu, że mobilizują mnie do próbowania nowych rzeczy!
Sposób wykonania takich lalek mozna znaleźć również w internecie, np. na youtube.
Mam w planach wypróbować technikę wymyśloną przez siebie - jeśli wszystko się uda, na pewno podzielę się z Wami małym kursem:)
Tymczasem zapraszam do obejrzenia sesji zdjęciowej wykonanej we wnętrzach... czasopism;))
I made this polymer clay doll for a Lavandula's birthday.




A więcej zdjęć lalki tutaj.
Lamarta