wtorek, 24 lutego 2009

Pokrowiec na komórkę filcowany na mokro - krok po kroku

Na wstępie muszę zaznaczyć, że nie czuję się ekspertem w filcowaniu na mokro, aczkolwiek kilka pokrowców w poniższy sposób wykonałam, dlatego postanowiłam podzielić się własnymi doświadczeniami z Wami :)

1. W pierwszej kolejności przygotowujemy bazę na której będziemy filcować. Baza musi być większa od telefonu o ok. 1/3 a nawet jeszcze większa. Bazę możemy zrobić z folii bąbelkowej lub czegoś sztywniejszego np starej podkładki pod mysz komputerową:

Baza musi być większa od telefonu o długość klapki (na zdjęciu klapka jest zdecydowanie za krótka, trzeba wziąć pod uwagę kurczenie się czesanki pod wpływem filcowania)


2. W wannie lub w większej misce układamy folię bąbelkową a na niej wyciętą bazę i zaczynamy nakładanie pierwszej warstwy czesanki. "Porcje" czesanki powinny być dość małe i nachodzić na siebie jak dachówki na dachu. Układamy kilka warstw, pamiętając by każda następna była układana prostopadle do poprzedniej. W ten sposób tworzy się splot i filc będzie mocniejszy.



3. Czas na mokrą robotę ;) Przygotowujemy roztwór wody z mydłem, najlepiej szarym lub innym delikatnym. Delikatnie moczymy ułożoną czesankę, pozostawiając suche brzegi. Teraz delikatnie masujemy namydlonymi dłońmi. Możemy to robić przez folię bąbelkową. Następnie odwracamy robótkę "na plecy".


4. Nadcinamy nożyczkami miejsce gdzie będzie zaczynała się klapka a kończy kieszeń na komórkę:


5. Suche brzegi kieszeni ze spodu zawijamy na górę bazy...


...i nakładamy na nią kilka warstw czesanki, aby zamknąć kieszeń. Suche brzegi z klapki starannie zakładamy tworząc w miarę równą krawędź


moczymy i masujemy....

i masujemy...

i masujemy...
i masujemy...

6. Po pewnym czasie masowania włókna czesanki są już wstępnie połączone i możemy wyciągnąć bazę ze środka:


7. Teraz masujemy kieszeń od środka


8. Przechodzimy do prawdziwego maltretowania czyli filcowania. Zawijamy pokrowiec w folię i matę bambusową i rolujemy przez parę dłuższych chwil zmieniając po jakiś czas ustawienie pokrowca: raz wzdłuż, raz w poprzek:


9. Na koniec płuczemy ufilcowany pokrowiec (ja robię to raz w zimnej raz w ciepłej wodzie) i mocno wyciskamy:


Pokrowiec jest już ufilcowany, można go jeszcze zafarbować lub po prostu wysuszyć.
Teraz najprzyjemniejsza część pracy czyli ozdabianie. Koraliki, naszywane aplikacje lub dofilcowane na sucho za pomocą igły do filcowania elementy dekoracyjne- tu możemy poszaleć :)

Oto kilka moich pokrowców wykonanych w ten sposób.

z dofilcowanymi na sucho aplikacjami:




farbowany z naszytymi aplikacjami:

23 komentarze:

Glimmer pisze...

są piękne! też sobie taki już kiedyś poczyniłam :) Pozdrawiam!

gulka pisze...

no czarna magia! :)))

Nulka pisze...

i tak czarna magia :))

Królewna pisze...

Jeżeli chodzi o radę prkatyczną jeszcze - polecam do filcowania mydło oliwkowe. Nie niszczy dłoni, ale jej jeszcze dodatkowo nawilża.

Vierrna pisze...

A mi się nawet łatwe wydaję :P dzięki Asiu za tutka kiedyś na pewno spróbuję :]

ilekobietamalat pisze...

ha! a wiec tak robi sie klapke.. dlaczego sie nie domyslilam;>>
iide sprobowac z klapka zatem:D

Kropelka pisze...

Swietny kurs,chyxba sama sprobuje,jak takie cuda wychodza :-)
Pozdrawiam :-)

prolka pisze...

Przepiękne te pokrowce!

qlkowa pisze...

O rany, toż to jest trudne, jak diabli! Oj oj, cos mi się zdaje, że nie na moje siły.
Ale kursik boski.

white.sheep pisze...

świetne pokrowce,ale filcowanie to chyba za wysokie progi dla mnie :)

Spinka pisze...

Za kurs owacje na stojąco!!! W taki oto sposób po raz kolejny przypomniałam sobie o czesance w pudełku i solennym postanowieniu spróbowania filcowania na mokro... Hmmm... Może wyszukam kawałek wolnej, nisko lecącej chwili? W każdym razie mobilizację zaserwowałaś jak należy :)

Catarina pisze...

Could not understand a word but really like the pictures :) Did you make all of them? They are very nice :)

joasiah pisze...

ło jezu jakie to śliczne....
mogę se pomarzyć aby mi coś takiego wyszlo hahaha

latarnia morska pisze...

Unikam takiego ciaprania się w wodzie i dlatego lubię filcowanie igiełkowe, ale normalnie tak mnie Asiu podkusiłaś, że nie wiem czy się oprę :D

Świetny kurs!!!

nowalinka pisze...

Kurs przejrzysty i dopracowany, chyle czoła i dziękuję za objaśnienie...ale nadal wydaje mi sie to troszke trudne ;)

timboctou pisze...

przełamałam się i ufilcowałam sobie futeralik :) to nic, że krzywy, każdy następny na pewno będzie lepszy :D bardzo dziękuję za kurs i z niecierpliwością czekam na kolejne :)

Anonimowy pisze...

A ja tak się zastanawiam...co to za telefon w prezentacji? Chodzi mi o te esy-floresy na obudowie?

ENID - M.D.N.S. :) pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
ENID - M.D.N.S. :) pisze...

tutek genialny, etui jeszcze bardziej... aż żal, zę mi nie wychodzi nawet kulka na mokro... tylko na sucho sobie radzę :) chociaż to dobre :)

Anonimowy pisze...

Świetny tutorial, zachęcił mnie do spróbowania własnych sił, czesanka już zamówiona, ile wełny potrzeba do wykonania takiego etui? Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Jestem debiutantką i od razu zabrałam się za futerał. Jeździ ta wełna w mydle, ale jakoś wyszło. Co nie wyszło na mokro dodziergałam na sucho (poprzedniego dnia dziergałam pierwszy raz na sucho i wyszedł piękny piesek). Dziękuję za kurs - bardzo pomógł. Maja

sagap pisze...

Genialne! A pokrowce są po prostu cudne!

Kinga Mochocka pisze...

Co myślisz o podkładzie z filcu?
Świetny tutorial, nawet nie wiesz jak mi pomógł :)