czwartek, 27 sierpnia 2009

Wieniec wrzosowy/ Heathery wreath

Planowałam wykonać go z lawendy, jednak nie miałam serca obdzierać z tych kilku kwiatków posadzone w tym roku młode roślinki, za to w zaprzyjaźnionym ogrodzie wrzosów było pod dostatkiem.

I wanted make wreath with lavender but my lavender have just few flowers, so I used heathers from familiar garden.
Użyłam:

  • wrzosów
  • witek wierzbowych jako stelażu
  • drutów florystycznych ( grubość 0,8 mm na stelaż i o,5- do przytwierdzania pęczków wrzosu)
  • nozyczek ( wcięlo mi gdzieś sekator)
  • koronek i wstążek do ozdoby
I used:
  • heathers
  • osiers for heart
  • drut
  • floristic wires ( 0,8 mm and 0,5 mm)
  • scissors( I lost somwhere my shears)
  • ribbons and laces for decoration
Stelaż z witek wierzbowych + drut 0,8mm
Here we have heart from osiers + wire 0,8 mm
Pęczek wrzosy przytwierdzany do stelażu drutem 0,5- zaczęłam od góry.
I stick some heathers with wire 0,5mm. I started from top.

Dla pewności , że starczy mi materiału roślinnego na całe serducho najpierw zrobiłam jego górną część.
To have sure that I will have enogh heathers I done upper part first.
Tak wygląda wykończenie wieńca.
That's how looks finish of wreath.
Tak prezentuje się w całości. Nasadę serca ozdobiłam koronką i kokardą. Teraz pozostaje tylko znaleźć dla niego ciekawe miejsce w domu lub ogrodzie!
And here we have entirety. Now I must find a interest place for it in the garden or at my home.

24 komentarze:

kasandra pisze...

Wygląda bajecznie !!!!

Pozdrawiam

kiciula pisze...

przepiękny...i pewnie cudnie pachnie :)

zielonooka pisze...

jest piękny:)

anna pisze...

Cudowny pomysł!!! Wspaniale się prezentuje...też chcę taki :-D

aagaa pisze...

Piękny!Jesli pozwolisz to odgapię pomysł.Bardzo mi sie podoba!
Pozdrawiam

lavandula pisze...

dzięki
obgapiajcie do woli- po to kurs :)

ewkaka19 pisze...

Cudowny. Może w wolnej chwili uda mi się taki stworzyć

rosaliaa pisze...

padłam z wrażenia
muszę taki mieć :D

Margarete pisze...

Mój komentarz ma charakter ogólny, jako, że to mój pierwszy komentarz tutaj. Stwierdzam, że to jeden z najlepszych blogów jakie kiedykolwiek widziałam, natchnął mnie i zaczęłam sama coś tam na swoim tworzyć :) serdecznie dziękuję autorkom z przecudowne inspiracje i przepraszam, jeśli coś splagiatowałam :)
Pozdrawiam serdecznie i życzę niegasnącego zapału do tworzenia!!

elka pisze...

Piękny jest ,pewno sie skuszę

cinnamonia pisze...

przepiękny jak caly ten blog! obserwuję go już od dłuższego czasu[mam w zakładkach i ulubionych stronach] nie mogę wyjść z podziwu dla twórczości właścicielki :) pozdrawiam

Amelia pisze...

Ajajaj przecudny! Jutro idę na łąkę i też coś takiego stworzę chociaż wątpie,żeby wyszedł mi tak wspaniały:)

mazmika pisze...

Jaki cudny... i ja taki chcę, chyba jutro trochę poobcinam moje przydomowe wrzosowisko...tylko co na to M ?????

Lula pisze...

obłędny!

Lula pisze...

obłędny!

somka pisze...

super ten wieniec, bardzo ładnie też wrzosik się układa, a czy po ususzeniu zachowuje taki ładny kolor?

qlkowa pisze...

Rany, cudo!!!!!!!!!
Strasznie mi się podoba!

Jak długo wytrzyma?

lavandula pisze...

Jak długo wytrzyma i czy zachowa kolor- to się właśnie okaże. zdecydowałam się powiesić go w domu w miejscu do którego nie docierają promienie słoneczne- także jest duża szansa że kolor się zachowa. Wieniec ma już tydzień i wygląda dokładnie tak jak w chwili zrobienia, więc mam nadzieję , że tak już zostanie :)

penelopa pisze...

śliczne i urocze :) pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

cudny, uwielbiam wrzosy:)
tylko słyszałam, że przynoszą do domu pecha i nieszczęścia.. Dalatego nie zrywam itp.
Nie wiem, czy w to wierzyć, wolę nie kusić losu

lavandula pisze...

nigdy o tym nie słyszałam, może wymyślili tak , zeby ludzie nie rwali z lasu, bo są pod ochroną :) w każdym razie moje nadal wyglądaja świeżo , choć już ususzone,
jak coś nabroja to najwyżej wywalę na zbity pysk

Michelle pisze...

Hej hej, do posta wkradł się mały błąd :) Skoryguję, bo biologia to moja specjalność :) Wrzos (Calluna vulgaris) nie jest pod ochroną, ani całkowitą, ani częściową. Chroniony w Polsce jest wrzosiec (Erica tetralix), gatunek z tej samej rodziny :)
Wieniec piękny :)
Pozdrawiam biologicznie :)

lavandula pisze...

jasne!
zerknęlam do dendrologii i oczywiście się zgadza, tak to bywa gdy się człowiek opiera na mglistych wspomnieniach wykładów zamiast zerknąc do literatury :))
pozdrawiam botanicznie i dzięki za uwagę!!!

kingmartyna pisze...

:)))))))))))Mam takie koło,oj świat jest malutki
http://ptysiowepasje.blogspot.com/2009/06/stare-koo.html
Pozdrawiam i zapraszam