wtorek, 8 lipca 2008

Strefy w małym pokoju/ Zones in small space


Problemem młodych małżeństw, ściśniętych w jednym pokoju u mamy lub w niewielkiej kawalerce jest , oczywiście, brak miejsca ,a także konflikt potrzeb( ja chcę czytać/ rękodzielić/ buszować w internecie- on z reguły spać) .


The most popular problem of young marriages is absence of living space. When she want to do crafty things or surf the net, he want to sleep and we have ready conflict .


Po wielu bojach stoczonych w obronie swoich interesów postanowiliśmy wprowadzić do niewielkiego pokoiku podział na strefę dzienną( wykorzystywaną głównie przeze mnie) oraz nocną (domena męża).

After many arguments ant fights we ( me and my husband) d
ecided to part our small room for day space and night space with curtain, just like in window but nearly on the middle of our room.



W ten sposób w ścianę wmontowaliśmy żyłkę metalową, na której powiesiliśmy zwiewną firankę. Pełniła ona doskonale funkcję dekoracyjną , a po zasłonięciu jej można było czuć się jak w łożu z baldachimem. W dość dużym stopniu łagodziła światło bijące od włączonego monitora. I kłótnie małżeńskie przeniosły się na inne tematy. :)

This was good step- room looks now much more cosy and curtain ease light from monitor or lamp . Now we have a other reasons to our arguments :)

7 komentarzy:

prolka pisze...

Śliczny pokoik!

jasminowasia pisze...

cudny

Marysia pisze...

Bardzo mi sie ten pokoik podoba! Az trudno uwierzyc, ze kiedys tez mieszkalismy w jednym pokoju i bylo nam z tym calkiem dobrze. Teraz mamy cztery i jest nam za malo....

agata pisze...

strasznie mi się podoba ten pomysł!!
tylko zastanawiam się co to jest żyłka metalowa i jak jest wmontowana.. proszę o odpowiedź dla mnie sieroty:))

lavandula pisze...

kupiliśmy gotowy zestaw do zamontowania na wkręty w jysku lub castorami
były tam właśnie te wkręty- wkręcone w ścianę po prostu, metalowa żyłka i żabki również metalowe wiec nie wymagało to od nas wielkiej filozofii :)

joasiah pisze...

i bardzi fajny pomysł
jakos taki malutki pokoik ten wasz

lavandula pisze...

malutki jak cholera! musiałam połowę rzeczy trzymać w piwnicy , między innymi książki, gazety wnętrzarskie, ubrania na zimę- horror!
za to miał ładne kolory :)
jakiś czas temu przeprowadziliśmy się do wynajmowanego 2- pokojowego mieszkania, miejsca więcej, ale nic nie można zmieniać i strasznie prl-em wieje :(