czwartek, 31 stycznia 2008

Niezniszczalny album kieszonkowy/ Indesctructible pocket photoalbum

"Kieszonkowy" – bo jest wielkości karty kredytowej, więc łatwo mieści się w portfelu, "niezniszczalny" – bo każda “kartka” jest laminowana. Zrobilam go dla mojego kochanego połówka, który bardzo lubi mieć przy sobie nasze zdjęcia, z okazji siódmej rocznicy ślubu. Jest też to kolejny przykład na to do czego można wykorzystać gaze :).

Is "indestructible" as every page is laminated and "pocked" as is very small - a credit card size so easily fit to any wallet. I made it for my beloved hubby, who loves to have our pictures with him, for the seventh anniversary of our marriage. It is also jet another example how one can use a cheesecloth :).

















13 komentarzy:

kasiorkaa pisze...

Marysiu, pomysł jest genialny!!

lavandula pisze...

bardzo podoba mi się całość a zwłaszcza "wieczko"
niezły szpan wyciągnąć taki albumik z kieszeni spodni :)

latarnia morska pisze...

Pomysł jest fantastyczny Marysiu! :) I można się nawet kąpać z takim albumikiem.... ;)

Kropelka40 pisze...

Rewelacja po prostu!!
Zrobię taki na pewno :-)

mama_filipa pisze...

dla nie bomba !!! świetny pomysł przed walentynkami

lamarta pisze...

Chciałabym taki sobie zrobić! Ciekawe, ile u nas bindownica kosztuje :)

Filka pisze...

nie przestaniecie zaskakiwac :)
Rewelacyjny pomysł :)

Marysia pisze...

Marta, do tego bardziej sie laminarka przyda :)

Bardzo dziekuje dziewczyny!

Sagitta pisze...

Marysiu Twój pomysł jest rewelacyjny!!

lamarta pisze...

Ahaha, no tak, myślałam o laminarce, a bindownica mi wyskoczyła jakaś:o)

Mirabeel pisze...

świetny pomysł!!!

maja pisze...

Świetny pomysł!i jakie wykonanie!brawo!!!
pozdr,
kokieteria.blogspot.com

Beth Norman pisze...

Very interesting idea. The use of cheesecloth is great.